29 maj 2012

Sen o sushi

Mała przerwę w pisaniu chciała bym usprawiedliwić tym że moja kuchnie opanowało sushi :)
Z inicjatywy znajomych spotkaliśmy się w dużym gronie aby rozkoszować się przyziemnością przygotowywania i jedzenie tego Japońskiego smakołyku.

Nasze pierwsze w życiu sushi


Jako że było to nasze pierwsze sushi, podeszliśmy do tematu bardzo poważnie. Zwiedziliśmy wszystkie okoliczne sklepy z pół produktami, hurtownie ryb i pochłodnieliśmy kilka ciekawych publikacji na ten temat. 
  • Najlepszym sklepem z rybami okazało się MACRO (są naprawdę świeże i w dobrej cenie).
  • A najtańsze komponenty kupić można w sklepie azjatyckim, w hali Gwardii za halą Mirowską.


Zwieńczeniem wieczoru sushi, który tak naprawdę przerodził się w tydzień, było wybranie się do kina Muranów. Na specjalny przedpremierowy pokaz filmu...

„Jiro śni o sushi”



Bilety wygraliśmy w zupełnym ,,międzyczasie" przygotowań, na stronie jednego ze sponsorów Bluedragon. Który na powitanie sprezentował nam malutkie zestawy do robienia sushi.

Film jest niesamowity warty zobaczenia i jak na dokument bardzo dynamiczny i piękny !!

Na koniec seansu nasze podniebienie zostały rozbudzone przez poczęstunek z restauracji Inaba.
Mimo iż nie wierzyłam w to iż nabiorę ochoty na więcej sushi, rozochoceni filmem i smakiem ryb, przygotowaliśmy kolejną kolacje ze znajomymi zajadając zawijaskami z alg.



Wisienką na torcie był fakt ze nasza koleżanka Emilia która wprowadzała nas w tajniki ryżowo-rybne wygrała w losowaniu ufundowana przez sponsorów wyprawę na kurs sushi do  sklepu Masala.

Już niedługo na Cynowej zagoszczą przepisy kuchni Japońskiej !!

4 komentarze:

  1. W sushi obok konsumowania zdecydowanie najfajniejsza jest zabawa, jaką gwarantuje tworzenie tych wszystkich smakołyków. Popaćkać się w ryżu... artystycznie powrzucać dodatki (byle nie z dużą ilością wasabi :P)... pozawijać... a mamusia zawsze mówiła, żeby nie bawić się jedzeniem... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam oj tam... a ja teraz tęsknie za sushi :)

      Usuń
  2. Pierwsze domowe sushi jeszcze przede mna; moze kiedys, na razie trzymam sie znajomych "suszarni" :) Gratuluje, wasze wyglada doskonale!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie poleca to nie tak dużo pracy jak by się wydawało a ogromna satysfakcja :)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...