29 maj 2012

Wegetariańska zupa z Miso do sushi

Składniki:
  • 50 gram Grzyby Shitake,
  • 5 szt. marchewka,
  • 400 gram por (biała część),
  • 2 szt. pietruszka korzeń,
  • 250 gram seler korzeniowy,
  • 250 gram pasta sojowa MISO,
  • 3 sztuki dymki ze szczypiorkiem,
  • 4 ząbki czosnek,
  • 25 gram glony photai nitki suszone,
  • 1 łyżeczka imbir mielony,
  • 1 łyżeczka Pieprz czarny- MŁYNEK,
  • 300 gram fasola mamucia,
  • do posypania sezam,
  • woda,
  • 100 gram tofu

Tradycyjnie zupę MISO przygotowuje się do dań kuchni Japońskiej, na przykład sushi,i aby rozgrzać żołądek i przygotował go na surową rybę.

Jako że zupka miała być wegetariańska, odeszłam od tradycyjnego składu (bulionu rybnego) i przygotowałam ją w 100% bez mięśnie, ale za to bardzo aromatycznie, na wywarze z warzyw i grzybów shitake.

Kapelusze grzybów zalewamy gorąca wodą w garnku, najlepiej na całą noc a przynajmniej na godzinkę. Obieramy marchewki kroimy je na pół, seler i pietruszkę oczyszczamy i kroimy w kostkę. Warzywa wrzucamy do grzybów, na ogniu lub w piekarniku opalamy chwile czosnek i dorzucamy do wywaru. Całość zagotowujemy na dużym ogniu.
Gotujemy pod przykryciem 1,5 godzinki tak jak zwykły rosół. W tym czasie moczymy w wodzie glony.

Po tym czasie zlewamy wywar, wyciągamy 5 grzybków i kroimy w paseczki wrzucamy je z powrotem. Dodajemy imbir i pieprz. Fasole myjemy i kroimy na 3 cm kawałki wrzucamy do buliony, szatkujemy dymki i dodajemy. Dokładamy pastę miso i glony, całość gotujemy na małym ogniu 45 minut.

Ciepła zupę podajemy w małych miseczkach, należy jeść ja posypana sezamem i z dodatkiem kilku kostek tofu (które można wcześniej trochę doprawić)

Najlepiej smakuje jedzona tradycyjnie ( przy pomocy pałeczek wyjadamy warzywka, a następnie wypijamy bulionik)

Smacznego.

Ryż do sushi


 
Składniki duża porcja:
  • 2 szklanki ryżu do sushi,
  • 3 szklanki wody,
  • 6 łyżek octu ryżowego białego,
  • 1/2 łyżka cukru,
  • 1 łyżki soli






Dobre sushi to nie tylko wyraziste świeże dodatki, nie zapominajmy że jego podstawą jest ryż. Dlatego kupując ryż do sushi postarajmy się kupić ten wyprodukowany w Japonii a nie Włoszech, i potraktujmy go czule a smakowicie się odwdzięczy.


Ryż odmierzamy do głębokiego naczynia i zalewamy zimną wodą, następnie mieszamy ryż dłonią, delikatnie "piorąc go", w naczyniu przez minute, aż woda stanie się bardzo mleczna, odlewamy wodę i zalewamy ryż świeżą. Następnie czynność powtarzamy jakież 8 razy aż nasionka staną się śnieżno białe a woda po "praniu" bardziej przejrzysta.




Odsączamy ryż i przekładamy go do garnka zalewamy 3 szklankami wody (tak by woda wystawała ponad centymetr nad ryż), przykrywamy i doprowadzamy do wrzenia na dużym ogniu.Gdy ryz się zagotuje przekładamy garnek na malutki palnik i trzymamy 10 minut na malutkim ogniu, następnie przez 5 minut trzymamy bez przykrycia i delikatnie mieszamy aby ryz nie przypalił się. Odparowany ryż przekładamy do szerokiego naczynia tak by mógł swobodnie parować.

W tym czasie małym garnczku lub metalowym kubku przygotowujemy zalewę. Wlewamy ocet dodajemy sól i cukier i podgrzewamy na małym ogniu cięgle mieszając tak by składniki rozpuściły się. Następnie schładzamy ciecz, (na balkonie lub w inny sposób) do temperatury pokojowej.

Ryż w szerokiej misce skraplamy zalewą, i delikatnie mieszamy. Całość jest najlepsza do użycia gdy osiągnie temperaturę ciała.Tak wiec ryz powinno się trzymać owinięty ciepłym ręcznikiem lub kocem i trzymany pod pokrywką, by za szybko nie wystygł.

Smacznego !

Sen o sushi

Mała przerwę w pisaniu chciała bym usprawiedliwić tym że moja kuchnie opanowało sushi :)
Z inicjatywy znajomych spotkaliśmy się w dużym gronie aby rozkoszować się przyziemnością przygotowywania i jedzenie tego Japońskiego smakołyku.

Nasze pierwsze w życiu sushi


Jako że było to nasze pierwsze sushi, podeszliśmy do tematu bardzo poważnie. Zwiedziliśmy wszystkie okoliczne sklepy z pół produktami, hurtownie ryb i pochłodnieliśmy kilka ciekawych publikacji na ten temat. 
  • Najlepszym sklepem z rybami okazało się MACRO (są naprawdę świeże i w dobrej cenie).
  • A najtańsze komponenty kupić można w sklepie azjatyckim, w hali Gwardii za halą Mirowską.


Zwieńczeniem wieczoru sushi, który tak naprawdę przerodził się w tydzień, było wybranie się do kina Muranów. Na specjalny przedpremierowy pokaz filmu...

„Jiro śni o sushi”



Bilety wygraliśmy w zupełnym ,,międzyczasie" przygotowań, na stronie jednego ze sponsorów Bluedragon. Który na powitanie sprezentował nam malutkie zestawy do robienia sushi.

Film jest niesamowity warty zobaczenia i jak na dokument bardzo dynamiczny i piękny !!

Na koniec seansu nasze podniebienie zostały rozbudzone przez poczęstunek z restauracji Inaba.
Mimo iż nie wierzyłam w to iż nabiorę ochoty na więcej sushi, rozochoceni filmem i smakiem ryb, przygotowaliśmy kolejną kolacje ze znajomymi zajadając zawijaskami z alg.



Wisienką na torcie był fakt ze nasza koleżanka Emilia która wprowadzała nas w tajniki ryżowo-rybne wygrała w losowaniu ufundowana przez sponsorów wyprawę na kurs sushi do  sklepu Masala.

Już niedługo na Cynowej zagoszczą przepisy kuchni Japońskiej !!

10 maj 2012

Detoks : czyli czas sałatek


Jako że po dłuuuugim weekendzie wątroba obolała, więc w kuchni zakrólowała zielenina, i choć nie jestem fanką sałatek, te muszę uznać za sycące i udane, tak więc polecam podładować organizm.   
  

Sałatka z pikanymi piersiami :

Składniki:
  • 3 szt. pierś z kurczaka
  • 1/2 główki sałaty masłowej
  • 1/3 główki sałaty pekińskiej
  • 1 szklanka pora (biała część)
  • 200 gram pomidorków cherry
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka przyprawy do kurczaka pikantna Prymat
  • 1/2 łyżeczki przyprawy do sałatek Prymat
  • 1/2 łyżeczki pieprzu
  • 1 łyżka chrzanu
  • 3 łyżki jogurtu greckiego
  • 4 łyżki wody

Trzy małe piersi nacieramy przyprawą prymat do kurczaka, kroimy w małe kawałki i wrzucamy na patelnie grillową lub całe piersi grillujemy w piekarniku. Aż równomiernie się zrumienią.

W tym czasie szatkujemy kapustę pekińską i masłową rzucamy do miski i dodajemy drobno pocięte krążki pora oraz przepołowione pomidorki. (Obie moje sałaty były dość duże ważne by zachować proporcje więcej sałaty masłowa i mniej pekińskiej.A do tego sporo kurczaka)

W szklance mieszamy chrzan z jogurtem przyprawa do sałatek i pieprzem, solą o raz odrobiną wody zalewamy warzywa w misce i dokładnie mieszamy. Grillowanego kurczaka odstawiamy do ostygnięcia , po czym mieszamy go z całością sałatki.

Smacznego.



Sałatka z jajami : 


Składniki:
  • 500 opakowanie rukola,
  • 250 gram pomidorki koktajlowe,
  • 1 szklanka por (biała część),
  • 2 szt. jaja na twardo,
  • 5 łyżki oliwa z oliwek,
  • 1 łyżka majonez,
  • 3 łyżki woda,
  • 4 łyżki sok z cytryny,
  • 1 łyżeczka przyprawa do sałatek Prymat,
  • 1/2 łyżeczki pieprz,
  • Sól
Ruccole wypłukać i wysuszyć połączyć w misce z przepołowionymi pomidorkami, i drobno pociętymi krążkami pora.

W szklance wymieszać oliwę, wodę, majonez, sok z cytryny i przyprawy dobrze wymieszać. Gotowym dresingiem zalać sałatkę. W tym czasie w osolonej wodzie gotować jajka na twardo. Ostudzić je, obrać i pokroić w grube plasterki dodać do sałatki i wszystko delikatnie wymieszać.
Smacznego !

18 kwi 2012

A droga długa jest..

Czas na trochę wspomnień świątecznych...

W piątkowy zimny i pochmurny poranek, objuczyliśmy motocykl ubraliśmy się we wszystkie możliwe warstwy ochronno ocieplające i ruszyliśmy.


Nasza pierwsza naprawdę daleka wyprawa, pogoda niezachęcająca ale prognozy były obiecujące. Uwielbiam ten stan kiedy stajemy się jednym żywo reagującym organizmem jako kierowca pasażer i maszyna. Niestety nasze drogi nie są przewidziane na zbyt długie rozkoszowanie się tym stanem. Pierwsze 50 było tak okropnie wyboiste i dziurawe, bez możliwość zjechania na pobocze i złożenia własnego kręgosłupa na miejsce nie mówiąc już o całkowicie napiętych mięśniach. Jednym słowem zimno ciemno i rzuca jak na rodeo, postój na stacji która odwiecznie kojarzy mi się z granicą Warszawy i decyzja, zawracamy czy jedziemy dalej...

Rodzice nie wiedzieli że wybieramy się motocyklem, stwierdziłam że przynajmniej w jedną stronę nie będą się stresowali tym faktem. No więc ruszyliśmy z kopyta pokrzepieni hod dogiem z ,,psa zmielonego razem z budą'' i gorącą herbata Irving, która przede wszystkim służyła do ogrzania rąk.

No i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki niebo poprzecinały snopy światła, a asfalt przestał przypominać powierzchnię karpatki poprzekładanej mazdamerem. Postoje średnio co jakieś 120 km, w plecaku kanapki słoik z bigosem i sok :)

Pogoda robiła się coraz piękniejsza, zdjęłam z siebie nawet wewnętrzne rękawiczki. Bardzo Cieszyłam się że nie zawróciliśmy, mieliśmy szansę jechać nowo otwartą autostradą, opłata 2zł czas jazdy jakieś 4 minuty. Reszta drogi spokojna, zrobiliśmy mały objazd i dotarliśmy na spokojnie po 7 godzinach. Mina rodziców oraz brata niezapomniana nie jestem pewna nawet czy on wiedział że mamy motocykl :)

W domu wymarzona gorąca kąpiel i do roboty, a nie chwileczkę zapomniałam ze to kuchnia mojej mamy zanim zdążyłam w czymkolwiek porządnie pomóc wszystko było już gotowe no ale tak to jest jak się w pracy dotuje na 500 osób :) Zdążyłam na szczęście porobić zdjęcia.


Pijany królik w rozmarynie i jałowcu
          

 Mięsko królika zasypane ziołami i zalane winem kruszało całą noc. Rano po przesmażeniu wylądowało w brytfance i bardzo powolutku dusiło się. W ,,miedzy czasie'' Mama wyjęła z duszenia wątróbkę która jest zbyt delikatna by dusić się cały czas z resztą mięsa. 


Najpierw degustacja mojego bigosu przy śniadaniu nawet spotkał się z aprobatą ale oczywiście jak zawsze był jakieś uwagi, no i faktycznie mogła dodać więcej wina : ) Cały dzień walka z ciastem, ale to chyba rodzinne (w sensie moje i mamy) przekleństwo niewyrastających biszkoptów, znów nas dopadło. Trzeba to najwidoczniej pozostawić babci której ciasto-torty nie maja sobie równych. Sałatka jarzynowa, najlepsza na świecie,  jakimś cudem zmieściła się w całości w misce, chyba po za pierwszy nie zrobiło się jej za dużo, za to poszło w bigos : ) 

Za oknem śnieg zastanawiamy się jak wrócimy. Wieczorem wybraliśmy się ze starymi  znajomymi do baru, mój młodszy braciszek przyleciał wieczorem sprawdzić czy ,,jestem bezpieczna'' a przy okazji wskoczył za bar, i przygotował mi drinka o którym zawsze marzyłam czyli sambuce.


Poranne dekorowanie faszerowanych jajek, układanie wędlin. Musiało uśpić moją czujność gdyż do naszych rzeczy zakradł się zajączek i zostawił wspaniały prezent. Trochę to dziwne biorąc pod uwagę ze w piekarniku pyrkał sobie pijany królik :)
 
całkowicie nieprzywierająca patelnia z powłoką ceramiczną
   
Na stole zawitały też pieczarkowe śledziki i pyszny chrzanowy barszcz biały z zapiekaną białą kiełbasą. Następnego dnia poranna wyprawa do Kołobrzegu śnieg stopniał całkowicie piękne słonce prowadziło nas cała drogę, spotkaliśmy kanie ale nie taką jesienną tylko ptasią.

Jest tak piękna jak kania grzyb dobra :)




  
Palce zamoczone woda nawet całkiem ciepła, szybki powrót,przy porywistym wietrze, bo tam czekały już na nas cudowne parowce Babci w duszonymi żeberkami i marynowanymi grzybkami. Jest to tradycyjny obiad który moja babcia dopracowała do ostatecznej perfekcji i bez którego żadne rodzinne święto nie może się obejść.

Trzy pokolenia gotujących czarownic 

Święta miłe i obfite choć nie przeżarte przesadnie. Sałatka jarzynowa i kanapki z domową szynką zapakowane na drogę. Piękne słonce i trasa przez doliny dawnych rzek długo jeszcze pozostanie w mojej pamięci. Opracowana nowa technika utrzymywania balansu na wybojach zaoszczędziła mi sporo zakwasów w drodze powrotnej. W Warszawie padliśmy zmęczenia i zadowoleni...




12 kwi 2012

Konkurs

Od dawna zastanawiam się nad konkursem dla moich czytelników, mam już nawet przygotowaną nagrodę, tyle że jest bardzo kobieca, więc muszę nad tym popracować.



W miedzy czasie wzięłam udział w konkursie na Facebooku, na profilu sklepu skład bananów lub Masala smaki świata jak kto woli :) Znajdziecie tam świetne inspiracje, kursy kulinarne i produkty orientalne.

Brakuje mi pracy w Badinie (sklep z ponad 140 rodzajami przypraw) choć niesamowicie mocno pachniałam przyprawami, to takie sklepiki są magiczne i naprawdę dobrze mi się tam pracowało.

Mam nadzieję że mam szansę na nagrodę w tym konkursie, zapraszam do głosowania i zapoznania się z profilem  TUTAJ dla dzielnie głosujących :) Jeśli jesteś fanem fanpage'a ,,skład bananów'' i głosujesz na którykolwiek przepis konkursowy, weźmiesz udział w losowaniu kulinarnych nagród niespodzianek! Tak wiec wam też życzę powodzenia :)




Nie zapominajcie o zniżce specjalnie dla was na produkty ze strony skworcu
 

Grzanki z jarzębiną i czarnym sezamem

Tegoroczne święta spędziłam w rodzinnym domu, tak więc po powrocie zastałam opróżniona lodówkę, jako że wracaliśmy motocyklem nie zabrałam zbyt wiele świątecznych przysmaków. a że śniadanie dziś chciałam mieć wyszukane. Oto co przepysznego i delikatnego przygotowałam. Taki aperitif przed wieczornym świętem czekolady. .  



Składniki:
  • 1 szt. bagietka,
  • 1 szt. jajko surowe,
  • 70 ml mleko,
  • 1 łyżeczka sól ziołowa Prymat,
  • 1 ząbek czosnek,
  • 1 łyżeczka sezam czarny,
  • 2 łyżeczki konfitura z jarzębiny,
  • olej do smażenia


Do głębokiej miseczki wbijamy jedno jajko wlewamy mleko dodajemy sól ziołową oraz drobno posiekany czosnek. Całość dokładnie roztrzepujemy widelcem do uzyskania beżowej jednolitej masy.

Przepis jest wyliczony na mała bagietkę połowa zwykłej, nie musi to być bardzo świeża bułka to dobry sposób na nie marnowanie wczorajszego pieczywa. Bagietkę kroimy w małe kromki mniej więcej co 4 cm. W miseczce układamy kromki chleba i pozwalamy im chwile nasiąknąć, po czym przekładamy je na druga stronę, dajemy chwilę.

W tym czasie delikatnie rozgrzewamy tłuszcz (jak korzystałam z patelni która nie potrzebuje oleju, więcej o tym cudzie w następnych testo-wpisach)






Kromki układamy na patelni, czekamy aż jajko zetnie się z jednej strony, około 3 minuty. Grzanki posypujemy czarnym sezamem i przewracamy. Smażymy jeszcze 2 minuty. Jeśli używaliśmy tłuszczu do smażenia to odsączamy grzanki na papierowym ręczniku.

Jeszcze ciepłe Tosty podajemy z jarzębinowa konfiturą, której owoce są specyficznie cierpkie i gorzkawe, dzięki czemu idealnie komponują się z pulchną, słodkawą grzanką.


Smacznego.

28 mar 2012

Gryczane placuszki ze skórką cytryny

 

 Dziś z Emilką przy okazji improwizacji obiadowych przygotowałyśmy bardzo chrupiące rumiane placuszki...

Składniki:
  • 350 gram kasza gryczana,
  • 1/2 szklanki mąka pełnoziarnista,
  • 1 szt. jajka,
  • 1 łyżeczka skórka z cytryny,
  • 2 łyżeczki pieprz czarny- MŁYNEK,
  • 1/2 łyżeczki gałka muszkatołowa mielona,
  • 1 łyżeczka sól,
  • 3/4 szklanki woda,
  • olej do smażenia







Proste i przyjemne, bardzo chrupiące placuszki z łamanego ziarna kaszy gryczanej z lekką nutą skórki cytrynowej.

Kaszę gryczana łamiemy w młynku do przypraw, żarnach ub innym urządzeniu które rozłupie grykę na około 1/3 normalnego ziarna.

W misce rozłupaną kaszę, mieszamy z mąką, dojemy przyprawy i drobno świeżo startą skórkę z cytryny, całość mieszamy. Następnie dodajemy całe jajko i całość zalewamy wodą. Wyrabiamy masę, tak by była zwarta i gęsta (przez około 5 minut, w razie potrzeby można dodać mąki lub wody) Odstawiamy na 10 minut do przegryzienia, masa szybko tężeje wiec dodajemy do niej odrobinę wody i ponownie wyrabiamy. Na patelni rozgrzewamy 1 cm oleju. Wyrabiamy około 8 cm placki i smażymy na złoto z obu stron przez około 3 minuty.

Powinny byś chrupiące z zewnątrz i lekko miękkie w środku.

Smacznego.

26 mar 2012

Surówka z selera z orzeszkami Pini i czosnkiem niedźwiedzim

 
Dla niektórych zwiastunem wiosny są pierwsze drobne kwiaty, ja wypatruje, delikatnych podobnych do knowali listków o charakterystycznym czosnkowym aromacie. 

Jest to roślina pod częściowa ochroną tak wiec z każdej łodygi wolno oderwać jeden liść, zielone lancetowate pojawiają się wczesna wiosną. W zacienionych drobnymi krzewami łąkach w okolicach drzew liściastych potrafią rosnąć całymi połaciami.







Czosnek niedźwiedzi jest niesamowicie bogaty w związki siarki, Prawie siedmio krotnie więcej  niż w czosnku pospolitym. Posiada dwadzieścia razy więcej adenozyny która pomaga w walce z rozwojem nowotworów, oraz pomaga przy migrenach i problemach z ciśnieniem krwi.

Jest też zalecany jako środek poprawiający cyrkulacje krwi szczególnie przy problemach z tzw. gęstą krwią. Dodatkowo niedźwiedzi odpowiednik czosnku, a dokładnie jego liście (bo to je głównie się wykorzystuje) maja aż 30% więcej łatwo przyswajalnego żelaza a niżeli zwykły czosnek.

  
 
Ponadto, stwierdzono w nim  takie substancje,  jak flawonoidy, saponiny, bogaty zestaw enzymów i aminokwasów, mangan oraz typowe dla czosnków działanie antybiotyczne. Niedawno na nowo odkryty u naszych niemieckich sąsiadów jest używany tam jako doskonały odtruwacz organizmu dla ,,mieszczuchów'' a także jako pomoc w odbudowie flory jelitowej po zażywaniu antybiotyków.

Na koniec jeden minus, w postaci suszu nie odstrasza wampirów ponieważ nie powoduje typowego dla czosnku nieprzyjemnego zapachu :)
Składniki:
  • 1/4 główki seler korzeniowy średniej wielkości,
  • 1 łyżeczka Pieprz czarny- młynek
  • 1/2 cytrusa sok z cytryny,
  • 1 łyżeczka olej sezamowy,
  • 1 łyżka orzeszki pin,
  • 1 łyżeczka czosnek niedźwiedzi suszony






Dziś lekko podziębiona i osłabiona, z tego co było pod ręka przyszykowałam tę szybką kombinowana surówkę, wyszła wyśmienicie.

Jedna czwartą selera obieramy dokładnie ze skórki i okrawamy z zeschniętej warstwy, trzemy na tarce na drobnych oczkach. Przekładamy do miski, dodajemy sok z cytryny i pieprz.
Kropimy olejem sezamowym i dokładnie mieszamy. Posypujemy orzeszkami Pini i czosnkiem niedźwiedzim.

Smacznego :)

Potrawka z kurczaka

Składniki:
  • 2 szt. udka z kurczaka,
  • 2 szt. skrzydełka kurczaka,
  • 1 szt. Pierś z kurczaka pojedyncza,
  • 1 szt. włoszczyzna,
  • 2 szt. marchewka,
  • 4 szt. liść laurowy,
  • 4 szt. ziele angielskie, 
  • 5 ziarnek pieprz ziarnisty, 
  • 1/2 łyżeczki sól, 


  • 2 szt. cebula średnia,
  • 800 ml pomidory z puszki krojone,
  • 1 szt. papryka słodka,
  • 1 główka czosnek,
  • 2 łyżki koncentrat pomidorowy,
  • 1/2 łyżeczki cynamon,
  • 1/2 łyżeczki gałka muszkatołowa mielona,
  • 1 łyżka pieprz mielony,
  • 1 szt. papryczka piri piri suszona,
  • 100 gram masło 

Klasyczne danie, sycące i tanie. Uśmiech w stronę Polskiej kuchni w moim aromatycznym wydaniu.

(robimy rosołek)
W garnku zagotować wodę ( 2,5 litra) wrzucić skrzydełka i udka z kurczaka, gotować 15 minut zbierając szumy. Następnie dodać pokrojoną w kostkę marchewkę, kawałek korzenia selera i pietruszki. Jedną opaloną cebulę i opaloną połowę główki czosnku. Dodać ziarna ziela angielskiego i pieprzu, liście laurowe, i suszona papryczkę piri piri. Całość wstawić na mały gaz i gotować około 45 minut.

Dokładny przepis na rosołek tutaj : Rosół ,, opalany ''

Po tym czasie, wyłowić z rosołu, włoszczyznę zostawiając jedynie marchewkę, elementy kurczaka obrać z miękkiego mięsa i wrzucić mięso z powrotem od wywaru.Posolić.

Paprykę pokroić w kostkę a cebulę w pół plasterki. Na patelni rozpuścić masło. Smażyć cebulę z 4 pokrojonymi w plasterki ząbkami czosnku, rzez około 8 minut aż się zeszkli. Dodać paprykę i smażyć jeszcze 10 minut. Do wywaru dodać pomidory z puszki i smażoną paprykę z cebulą (nie myć patelni). Całość dokładnie wymieszać, dodać gałkę muszkatołową i cynamon, przecier pomidorowy i pieprz mielony. Całość powoli doprowadzić do wrzenia. Na patelnie po cebuli wrzucić pokrojona w kostkę pierś z kurczaka i mocno grillować. Następnie przełożyć ją do wywaru i całość dusić pod przykryciem około 25 minut.

Podawać że świeżym pieczywem i masłem.

Smacznego 

20 mar 2012

19 mar 2012

To co Grzesie lubią najbardziej.

Składniki:
  • 600 gram Wieprzowina (Łopatka),
  • 500 gram ziemniaki,
  • 4 szt. papryka kolorowa,
  • 800 ml Pomidory krojone z puszki,
  • 4 łyżki imbir starty,
  • 300 gram cebula,
  • 6 ząbków czosnek,
  • 1 sztuki bez pestek chilli,
  • 3 szt. liść laurowy,
  • 1 łyżeczka chili pieprz cayenne,
  • 1/2 łyżeczki kurkuma
  • 2 łyżeczki garam masala,
  • 1 z całej sok z cytryny,
  • 1 łyżeczka gorczyca ziarna,
  • 1 całej czarnuszka,
  • 1 łyżka papryka słodka,
  • 1 łyżeczka pieprz,
  • 4 łyżeczki kolendra,
  • 4 łyżeczki kmin rzymski,
  • 15 szt. liście curry
  • 1 łyżka soli
  • 70 ml oleju
Danie zdecydowanie moje ulubione jeśli chodzi o jedno garnkowe i bardzo aromatyczne. Aby przygotować je z łatwością należy przygotować wszystkie składniki zanim zabierzemy się za gotowanie.

Mieszanka przyprawowa 1 :Na suchej małej patelni podprażyć kmin rzymski a następnie kolendrę, obydwa składniki zmielić w młynku lub moździerzu, wymieszać i odłożyć połowę. Do połowy kminu z kolendrą dodać chili w proszku kurkumę i garam masala.

Mieszanka przyprawowa 2 : Do miseczki przełożyć pozostały kmin z kolendrą , dodać czarnuszkę i gorczycę

Cebulę drobno posiekać, czosnek imbir zetrzeć na drobnych oczkach tarki, wszystkie 3 składniki podzielić na pół. Ziemianki pokroić w drobną kostkę, mięso oczyścić z błon i pokroić w dużą kostkę, paprykę oczyścić z gniazd nasiennych i pokroić w kostkę. Ostrą paprykę wydrążacz nasion i drobno posiekać. Przygotować sok z jednej cytryny.

Na patelni rozgrzać około 70 ml oleju. Wrzucić połowę cebuli, czosnku imbiru, dodać liście laurowe i smażyć około 5 minut aż zeszklili. Zwiększyć ogień i dodać mięso, od czasu do czasu mieszając smażyć do zrumienienia około 15 minut.Przełożyć do głębokiej miski i dodać mieszankę przypraw nr 1 oraz sok z cytryny. Dokładnie wymieszać.


Na tej samej patelni smażymy resztę cebuli czosnku i imbiru aż zmięknie, dodajemy 2 mieszankę przyprawową smażymy jeszcze 3 minutki i dodajemy pomidory z puszki, posiekaną papryczkę chili i słodką paprykę w proszku. Całość mieszamy i zwiększamy ogień, odparowujemy przez około 15 minut gdy sos zacznie gęstnieć dodajemy mięso. Dokładnie mieszamy i przykrywamy.
Dusimy 5 minut i dodajemy paprykę mieszamy i dusimy 10 minut.
Gdy papryka puści sok dodajemy ziemniaki pieprz i sól oraz pół szklanki wody. Całość mieszamy przykrywamy i zmniejszamy ogień, dusimy przez godzinę, mieszając od czasu do czasu tak by nic nie przywarło.

Po godzinie duszenia dodajemy liście curry i pół łyżeczki garam masala. Trzymamy jeszcze pod przykryciem przez 10 minut, a w tym czasie przygotowujemy dresing z kwaśnej śmietany lub jogurtu z odrobiną soli. Podajmy ciepłe z śmietanowym kleksem i plackami lub chlebkami.

Smacznego !

http://www.skworcu.com.pl/

Placuszki tuńczykowo zieminiaczane

Składniki:
  • 2 puszki tuńczyk kawałki w oleju,
  • 1 szt. małe jajko,
  • 1/2 szklanki mąka pełnoziarnista,
  • 600 gram ziemniaki,
  • 250 gram cebula,
  • 4 ząbki czosnek,
  • 1 łyżka skórka z cytryny,
  • bułka tarta,
  • 1/2 łyżeczki pieprz cytrynowy,
  • 1/2 łyżeczki Sól,
  • 1 łyżeczka Pieprz czarny
  • 1 łyżeczka tymianek 
  • olej do smażenia,
  • liście kolendry

Ziemniaki obieramy i kroimy w ćwiartki, następnie gotujemy na parze do miękkości. Na patelnie wrzucamy poszatkowaną cebulę ,i smażymy aż się zeszkli następnie dodajemy tymianek i rozgnieciony czosnek. Mieszamy i smażymy jeszcze 5 minut.

Ugotowane ziemniaki przekładamy do miski, dodajemy smażoną cebulę, odsączonego tuńczyka, garść liści kolendry, skórkę cytrynową, pieprz czarny i cytrynowy oraz sól. Całość dokładnie ugniatamy na jednolitą masę , przy pomocy widelca lub ugniatacza do ziemniaków.
Dodajemy jajko oraz przesianą mąkę i wyrabiamy pulchną masę przez około 5 minut.
Na patelni rozgrzewamy sporą ilość oleju tak żeby placki smażyły się do połowy zanurzone (około 100ml) W dłoniach formujemy małe placuszki które obtaczamy z obu stron w bułce tartej. Smażymy na złoty kolor i odsączamy na papierowym ręczniku. Podajemy z plasterkami cytryny i sosem czosnkowym.

Smacznego :)

Dip z prażonej fasoli

Składniki:
  • 1 puszka fasoli czerwonej 
  • 1 puszka fasoli białej
  • 1 łyżeczka oleju sezamowego,
  • 1/2 łyżeczki soli,
  • 1 łyżeczka pieprzu,
  • 4 krople tabasco,
  • 300 ml śmietany 12%








Prosty przepis który w oryginalnej wersji był całkowicie bez smaku, po łyżeczkowych modyfikacjach to aksamitna otulina, dla smażonych przekąsek warzyw i nachosów.

Fasolkę płuczemy na sitku i potrząsamy energicznie aby pozbyć się resztki wody, patelnię lub blachę w piekarniku wykładamy papierem do pieczenia. Wysypujemy równomiernie fasolkę, tak aby leżała płasko na blasze lub patelni. Blachę wsuwamy na termoobieg na 120 C*. Patelnie trzymamy na średnim ogniu.

Od czasu do czasu mieszając, pozwalamy wodzie powoli odparowywać z fasoli, po około 10 minutach gdy nasiona ładnie popękają , przekładamy je do miski aby ostygły. Jeśli nie zmieściliśmy całej fasoli na raz, prażymy następną turę.



Przestygniętą fasolę przepuszczamy przez drobne sitko w maszynce do mielenia lub bardzo odkładnie miksujemy w blenderze. Dodajemy śmietanę i mieszamy aby uzyskać jednolitą masę.
Dodajemy sól, świeżo mielony pieprz, tabasco i olej sezamowy, dokładnie mieszamy. Przekładamy do szerokiej miseczki i dekorujemy świeżą bazylią. Najlepiej smakuje schłodzony.

Smacznego

13 mar 2012

Nowe logo

Jako ze dziś trochę mniej roboty w kuchni, pozwoliłam sobie wolny czas poświecić na mała zabawę liternictwem. Jak wam się podoba ? 

12 mar 2012

Improwizacja szpinakowa z pestkami dyni

Jako ze kukurydziane nachos się skończyły a  guacamole została całkiem wyjedzona ,zabrałam się za szybkie improwizowanie czegoś do zagryzienia chilli con carne, którego jak to zawsze z takimi daniami zrobiło się na dwa dni.

Składniki:
  • 200 gram szpinak świeży lub mrożony,
  • 3/4 szklanki mąka kukurydziana,
  • 1 łyżka pieprz,
  • 1/2 szklanki bułka tarta,
  • 2 jajek białko,
  • 1 łyżka Sól,
  • 1 łyżeczka chili pieprz cayenne,
  • 1 łyżeczka bazylia otarta Prymat,
  • 3 ząbki czosnek,
  • 50 gram pestki dyni

Szpinak rozmrażamy lub myjemy i siekamy na drobno. W garnuszku zagotowujemy pół szklanki wody, wrzucamy szpinak i gotujemy około 10 minut.

Na drobnych oczkach tarki ścieramy czosnek i dodajemy do szpinaku, doprawiamy pieprzem. I gotujemy jeszcze 5 minut. Przekłamany do miski i odstawiamy na wystygnięcia (najlepiej na balkon). Do przestudzonego szpinaku wsypujemy mąkę i energicznie dokładnie mieszamy.




Do masy dodajemy białko, bułkę tartą i chilli. Zagniatamy do otrzymania jednolitej dość mokrej masy. dodajemy pestki dyni. Mieszamy i przekładamy na gorąca (bardzo delikatnie natłuszczoną) patelnię , łyżka formujemy placek.I smażymy z obydwu stron około 3 minuty aż placek stężeje i zrumieni się. Podajemy ciepłe do sosów lub dań mięsnych. posypane gruboziarnistą solą

Smacznego :)
  • Szpinak rozmrażamy lub myjemy i siekamy na drobno. W garnuszku zagotowujemy pół szklanki wody, wrzucamy szpinak i gotujemy około 10 minut. Na drobnych oczkach tarki ścieramy czosnek i dodajemy do szpinaku, doprawiamy pieprzem. I gotujemy jeszcze 5 minut. Przekłamany do miski i odstawiamy na wystygnięcia (najlepiej na balkon). Do przestudzonego szpinaku wsypujemy mąkę i energicznie dokładnie mieszamy.
  • Do masy dodajemy białko, bułkę tartą i chilli. Zagniatamy do otrzymania jednolitej dość mokrej masy. dodajemy pestki dyni. Mieszamy i przekładamy na gorąca (bardzo delikatnie natłuszczoną) patelnię , łyżka formujemy placek.
  • I smażymy z obydwu stron około 3 minuty aż placek stężeje i zrumieni się. Podajemy ciepłe do sosów lub dań mięsnych. posypane gruboziarnistą solą.
 
  • Szpinak rozmrażamy lub myjemy i siekamy na drobno. W garnuszku zagotowujemy pół szklanki wody, wrzucamy szpinak i gotujemy około 10 minut. Na drobnych oczkach tarki ścieramy czosnek i dodajemy do szpinaku, doprawiamy pieprzem. I gotujemy jeszcze 5 minut. Przekłamany do miski i odstawiamy na wystygnięcia (najlepiej na balkon). Do przestudzonego szpinaku wsypujemy mąkę i energicznie dokładnie mieszamy.
  • Do masy dodajemy białko, bułkę tartą i chilli. Zagniatamy do otrzymania jednolitej dość mokrej masy. dodajemy pestki dyni. Mieszamy i przekładamy na gorąca (bardzo delikatnie natłuszczoną) patelnię , łyżka formujemy placek.
  • I smażymy z obydwu stron około 3 minuty aż placek stężeje i zrumieni się. Podajemy ciepłe do sosów lub dań mięsnych. posypane gruboziarnistą solą.

11 mar 2012

Ale meksyk ;)


Jest to szybki przepis na pastę w stylu guacamole, idealna zarówno do urozmaicenia obiadu ( mięs typu chilli con carne) jak i lekkiej kolacji ze znajomymi, nakładana na kukurydziane nachos.
 
Składniki:
  • 2 szt. awokado,
  • 300 ml śmietana 18 proc,
  • 1 szt. pomidor,
  • 1/2 łyżeczki Soli,
  • 1/2 łyżeczki czosnku granulek Prymat,
  • 1/2 łyżeczki oleju sezamowego,
  • 1 łyżka pieprzu kolorowego

Wybieramy awokado lekko miękkie o ciemniejszej skórce, lekko chropowate.







Awokado obieramy ze skórki, obieraczką lub cienko nożem, przekrawamy na pół wyciągamy pestkę.  ( Skórkę warto zachować na maseczkę do dłoni tego samego wieczoru :)

Na tarce o drobnych oczkach ścieramy awokado, dodajemy śmietanę , czosnek, świeżo mielony pieprz, sól i olej sezamowy.Całość dokładnie mieszamy i odstawiamy do lodówki na 10 minut.


Pomidora myjemy i kroimy w kostkę.Pastę dekorujemy pomidorem, posypujemy szczyptą grubo mielonej soli i i kolorowego pieprzu podajemy z nachos lub jako dresing do mięs.

Smacznego :)

10 mar 2012

Prażenie nasion

Zauważyłam iż w tematach, wyszukiwanych na Cynowej Łyżeczce, widnieją pytania o prażenie nasion.

Tak wiec na czym polega :
- Na wydobywaniu głębokiego aromatu nasion i przypraw, poprzez podgrzewanie ich na sucho, przed zmieleniem lub dodaniem do potrawy. Aromat ten często jest zupełnie inny i bardzo intensywny w porównaniu do nieuprażonej przyprawy.

Wskazówki:
- Rożne nasiona maja różną wrażliwość na temperatury tak wiec warto prażyć je osobno.
- Potrzebujemy niewielkiej patelenki i czegoś do mieszania.
- Nasiona są uprażone gdy zaczynają pękać i podskakiwać lub są zbrązowione.
- Prażenie trwa zazwyczaj zaledwie klika minut.
- Najczęściej prażymy Kolendrę, Kmin Rzymski, Korę cynamonu, Gorczycę, Sezam.



Jak to robimy :
- Łyżkę Kminu Rzymskiego wsypujemy na ciepłą małą patelnie, energicznie mieszając i potrząsając, prażymy nasiona, na średnim ogniu. Do momentu aż zrobią się brązowe (nie czarne) i intensywnie pachnące (nie dymiące). Łyżkę kolendry, wrzucamy na rozgrzaną patelnie i prażymy w ten sam sposób, aż nasiona znaczną pękać i zarumienią się. Kmin i kolendrę mielimy w młynku lub moździerzu na drobny proszek. Zamykamy w szczelnym słoiczku :)    

9 mar 2012

Szukajcie a znajdziecie !


Wiele z używanych przeze mnie przepraw możecie kupić na sklepowych półkach, lecz niektóre wyszukane i wyjątkowe są trudno dostępne. Ja zawsze robię zakupy na http://skworcu.com.pl/
Jest tam tanio, produkty docierają na czas, dobrze zapakowane i świeże.

Specjalnie dla was, sklep Skworcu.com.pl przygotował promocje powołajcie się przy zamówieniu na blog 
Cynowa Łyżeczka a otrzymacie 5% rabatu na całe zakupy :) 




8 mar 2012

Kruszynki

Odkąd pamiętam mój Tata był najwybredniejszym podniebieniem w domu, potrafił zjeść 2 talerze zupy, po czym stwierdzał że jest niedoprawiona. Dlatego już jako dorosła i samodzielna gospodyni zawsze stresuje się na jego przyjazd.
Ostatnim razem zamiast sprawdzonych flaczków, zaryzykowałam przygotowanie obiadu indyjskiego. I nie tyle samym daniem podbiłam jego serce, lecz dodatkiem, serwowanym zamiast ryżu czy ziemniaków. I to do tego stopnia, iż prosił mamę o zabranie przepisu :)

Ta prosta i szybka forma ciasteczek nadaje się idealnie jako osobne danie na imprezy oraz jako uzupełnienie pikanych dań, bardzo szybka w przygotowaniu idealna z sosem czosnkowym lub serowym.

 
Składniki:
  • 200 gram mąka pszenna
  • 200 gram mąka pełnoziarnista
  • 1 łyżeczka Sól
  • 1/2 łyżeczka czarnuszka
  • 1/2 łyżeczka tymianek Prymat
  • woda
  • 1,5 łyżka masło klarowane lub zwykłe
  • olej do smażenia







Obydwie mąki przesiewamy do miski, dodajemy klarowane masło i zagniatamy tak by uzyskać konsystencje bułki tartej,
dodajemy sól czarnuszkę i tymianek. A następnie powoli dodajemy wodę (około pół szklanki) ciągle zagniatając, do uzyskania jednolitego gładkiego ciasta.

Ciasto rozwałkowujemy na posypanej mąka stolnicy na grubość około 3 mm. Następnie całość kroimy w pionowe paski szerokości około 2 cm. Po czym tniemy ciasto na skos na szerokość około 5 cm tworząc nieregularne mniejsze i większe rąby.


W głębokiej patelni lub rondelku mocno rozgrzewamy około 4 cm oleju. Tak by kawałek ciasta wypłynął na powierzchnie po 3 sekundach. Wrzucamy ciasto partiami i mieszając zrumieniamy je.



Następnie przekładamy na papierowy ręcznik aby obciekły z tłuszczu, całość przekładamy do głębokiego talerza i podajemy na świeżo z sosem czosnkowym lub serowym jako dodatek do gulaszu i mięsa. 

Smacznego :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...