Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia Japońska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kuchnia Japońska. Pokaż wszystkie posty

9 cze 2013

Jakie surimi wybrać i co to jest ?

Choć idea bardzo stara i z założenia zdrowa, na rynku mamy całą masę produktów o rożnym poziomie jakości... Jako że lubię je jako składnik sushi chciałam wam napisać troszkę o surimi.
Japońska imitacja mięsa kraba z surimi
Historia:
Słowo surimi oznacza z języka Japońskiego ,, mielone mięso'',  pierwotny przepis był opracowywany przez stulecia w wielu obszarach Azji Wschodniej, dlatego jego dokładna historia jest niejasna, mówi się iż pochodzi z szesnastowiecznej Japonii.

Pierwsze fabryczne surmii zaczęto produkować w 1969 w Japonii, aby ożywić tamtejszy przemysł przetwórstwa rybnego. Dzięki temu zaczęto wykorzystywać te gatunki białych, ryb które do tej pory był uważane za ,,paszowe'' głownie mintaja. Obecnie 2-3 mln ton ryb z całego świata, w wysokości 2-3 proc dostaw świat rybołówstwa, są wykorzystywane do produkcji surimi i produktów na jego bazie.

Co to jest ?
Składa się ono z pasty z mielonego mięsa, głownie rybiego. Które jest obficie płukane by pozbyć się zapachu, rozdrabniane i mielone na kleistą masę, którą następnie miesza się z takimi dodatkami jak mąką, jajka, olej i przyprawy. Taka pasta jest składnikiem wielu wędlin i dań, a że łatwo się formuje i przybiera rożne tekstury, najbardziej znana jest z tego, iż udaje przeróżne owoce morza. Oczywiście producenci nie zapominają o konserwantach i barwnikach, ale jest to bardzo indywidualne dla każdego produktu.

Ta pasta idealnie sprawdza się jako źródło czystego białka, jest  nawet używana do przygotowywania koszernych imitacji hamburgerów :D Według amerykańskiego Departamentu Rolnictwa Nutrient i krajowej bazy danych, rybne surimi zawiera w 76% wodę, 15% białka, 6,85% węglowodanów i 0,9% tłuszczu.






Chińska zupa Geng z rybnymi surimi
W Chinach surimi jest najbardziej popularne jako rybne pulpeciki z którymi przygotowuje się zupę "Geng







File:Bakso mi bihun.jpg
zupa bakso z wołowym surimi


 W Indonezji do produkcji kulek surimi wykorzystuje się wołowinę.








 Najbardziej ekskluzywne i drogie surimi pochodzi z Europy !


A dokładnie z Hiszpanii, gdzie przysmakiem jest narybek węgorza Angulas. Te niewielkie rybki o wadze 1 grama, ze względu na swój wyjątkowy smak, są notorycznie przeławiane, a ich cena mocno rośnie. Na ratunek przyszedł Japoński przemysł przetwórstwa rybnego :) I jako bardzo ekskluzywne i pełnowartościowe można zakupić Gulas, czyli wysokiej jakości surimi z dodatkiem oleju z węgorza, które jest ukształtowane identycznie jak popularny narybek. Możemy je kupić w delikatesach Hiszpańskich :)








Jak wybrać dobre surimi ?

Po pierwsze skład. Ze względu na indywidualną specyfikę wykorzystywanych ryb aby uzyskać idealną masę do surimi, sklepowe krabowe paluszki mogą być, albo fajnym źródłem białka i lekką przekąską, albo bombą dodatków, spulchniaczy i aromatów. Zasada jak przy wszystkim, im mniej tym lepiej. Idealnie gdy producent podaje z jakich ryb przygotowane jest surimi, gdy nie ma dodatku białka, soi, sztucznych barwników, smaków i nawilżaczy.  

Skład mojego ulubionego surimi to :
-Mintaj 
-Mięso z kraba 10 %
-Woda
-Sól
-Barwnik naturalny e160c
-konserwanty: e211, e202
 Tak tak ma konserwanty ale to jedyny jego grzech a i tak wypada świetnie przy konkurencji. 

Surimi paluszki krabowe w zalewie 
Jest to surimi z zalewy dzięki czemu mam pewność że będzie delikatne i soczyste, a nie suche jak mrożonki, do tego w szczelnym opakowaniu do wielokrotnego zamknięcia. 

Jest produkowany w Polsce i ma smak naprawdę wyrazisty :) Cena wcale nie najdroższa 6-8 zł były i po 11 zł pełne chemii :) tak wiec cena nie jest najważniejsza.




Potrzebne mi było by powstało takie oto pyszne maleństwo :)
California, z awokado i grillowanym chilli, szparagiem, tuńczykiem, bardzo dobrym surmii, serkiem i daikonem.


Mam nadzieje że coś wam rozjaśniłam, na tema tego produktu :) 

Źródło: http://en.wikipedia.org/wiki/Surimi

23 maj 2013

Szparagi po Japońsku

Sezon szparagowy w pełni, wszyscy zawijają, zapiekają, blendują.. Jest szynka, ser, ciasto...
A ja mam wrażenie że to wszystko już było.. i mimo że piękne i smakowite, mocno aromatyczne..
Chciałam czegoś innego, podpowiedział mi mistrz Jiro... I tak szparagi zawitały do Japonii.

Pięknie rysują się w otoczeniu tuńczyka i łososia, opatulone ryżem i przetkane drobno posiekaną papryczką. Jeszcze tylko odrobinka wasabi i całość rozpływa się w ustach...  


Tak wiec wygląda moja mała uczta na cześć sezony szparagowego :) Podoba wam się ?

Abdejcik:
Jako ze nie mogłam się powstrzymać przed wrzuceniem tego zdjęcia, a czasu na pisanie miałam niewiele to pozwolę sobie uzupełnić wpis o sposób przygotowania tego cudeńka.

Przygotować:
- 4 sztuki obranych białych szparagów (lub jeszcze lepiej zielonych)
-Ugotowany i zaprawiony ryż do sushi, kulka wielkości kurzego jaja
- Arkusz wodorostu Nori
- 3 cieniutkie plastry polędwicy z tuńczyka
- Mata bambusowa do sushi
- Paski z łososia około 0,5 centymetrowe długie na cały arkusz, mogą być z kawałków, byle by były kształtne.
- 1/3 papryczki chili oczyszczonej i pokrojonej w drobne paski
-1 łyżka oliwy
- Ząbek czosnku
- łyżeczka serka Pfiladelfia
- pasta wasabi

Przygotowanie:
Na patelni rozgrzewamy oliwę i wrzucamy jeden obrany i pokrojony w plastry ząbek czosnku, podsmażamy go minutę by oddał swój aromat. Następnie na patelnie wrzucamy szparagi i delikatnie mieszając lekko je podsmażamy aż zaczną mięknąc (około 8 minut). Następnie przekładamy je na ręcznik papierowy i zostawiamy do wystygnięcia.

 Arkusz układamy na macie. Zostawiając centymetr odstępu od brzegu, dwie trzecie, wylepiamy równą cienką warstwą ryżu. Przeciągamy dwie cieniutki smugi z pasty wasabi.

 Na ryżu, zaczynając bliżej naszego brzegu, układamy szparagi na zmianę z papryczką.


Na szparagi kładziemy plastry tuńczyka. Na środku tuńczyka układamy łososia, smarujemy go warstą serka.
Całość powoli dokładnie zawijamy przy użyciu maty, ściskamy delikatnie i odcinamy nadmiar wodorostu nożem.

Rulon zostawiamy na około 7 minut aż nori wchłonie wilgoć i zwiąże wszystko razem.

Dzielimy na równe kawałki, bardzo ostrym zwilżonym nożem, najlepiej z jednostronnym ostrzem.

A jeśli szukacie dobrego ryżu polecam ten sklep : 

http://www.skworcu.com.pl/

5 kwi 2013

Sushi Warszawa


Dziś idę na pierwsze poważne pałaszowanie sushi w knajpie, jak na razie te smakowitości serwował mi małżonek, od jak te na zdjęciu. Zapewne wrócimy mocno nakręceni i zmotywowani, do doskonalenia się w tej sztuce. Dziś idę do soto sushi KEN ale polecam na pewno Restauracja ToBaYa Ogrodowa 58  a jakie są wasze ulubione suszarnie ? :)

 W mojej zakładce kuchnia japońska znajdziecie przepis na ryż do sushi i wegetariańską zupę miso :)



Z dobrych rad na domówkowe sushi
1. nie ma co oszczędzać na ryżu ani na przygotowaniu ani na cenie. To wbrew pozorom najważniejsza cześć sushi.
2. Lepiej umówić się w kilka osób a wyjdzie taniej
3. Sprawdzić sobie najlepsze źródło ryby- nie przesadzać z ilością
4.Wasabi w proszku jest naturalniejsze w smaku, można dozować potrzebną ilość a resztę spokojnie schować i wiadomo że się nie przeterminuje.
5. kolory opakowań wodorostów nori oznaczają grubość, w knajpach używa się srebrnych i takie wystarczają. Taniej wychodzą większe opakowania.
6. Warto zainwestować w nóż do sushi można kupić tanio na alegro albo baardzo mocno naostrzyć nóż szefa kuchni.
7.Kupować krewetki szare nie gotowane wcześniej, będą delikatniejsze najlepiej z głowami żeby ocenić świeżość .
8. Uważać na za duża ilość wasabi :D

29 maj 2012

Wegetariańska zupa z Miso do sushi

Składniki:
  • 50 gram Grzyby Shitake,
  • 5 szt. marchewka,
  • 400 gram por (biała część),
  • 2 szt. pietruszka korzeń,
  • 250 gram seler korzeniowy,
  • 250 gram pasta sojowa MISO,
  • 3 sztuki dymki ze szczypiorkiem,
  • 4 ząbki czosnek,
  • 25 gram glony photai nitki suszone,
  • 1 łyżeczka imbir mielony,
  • 1 łyżeczka Pieprz czarny- MŁYNEK,
  • 300 gram fasola mamucia,
  • do posypania sezam,
  • woda,
  • 100 gram tofu

Tradycyjnie zupę MISO przygotowuje się do dań kuchni Japońskiej, na przykład sushi,i aby rozgrzać żołądek i przygotował go na surową rybę.

Jako że zupka miała być wegetariańska, odeszłam od tradycyjnego składu (bulionu rybnego) i przygotowałam ją w 100% bez mięśnie, ale za to bardzo aromatycznie, na wywarze z warzyw i grzybów shitake.

Kapelusze grzybów zalewamy gorąca wodą w garnku, najlepiej na całą noc a przynajmniej na godzinkę. Obieramy marchewki kroimy je na pół, seler i pietruszkę oczyszczamy i kroimy w kostkę. Warzywa wrzucamy do grzybów, na ogniu lub w piekarniku opalamy chwile czosnek i dorzucamy do wywaru. Całość zagotowujemy na dużym ogniu.
Gotujemy pod przykryciem 1,5 godzinki tak jak zwykły rosół. W tym czasie moczymy w wodzie glony.

Po tym czasie zlewamy wywar, wyciągamy 5 grzybków i kroimy w paseczki wrzucamy je z powrotem. Dodajemy imbir i pieprz. Fasole myjemy i kroimy na 3 cm kawałki wrzucamy do buliony, szatkujemy dymki i dodajemy. Dokładamy pastę miso i glony, całość gotujemy na małym ogniu 45 minut.

Ciepła zupę podajemy w małych miseczkach, należy jeść ja posypana sezamem i z dodatkiem kilku kostek tofu (które można wcześniej trochę doprawić)

Najlepiej smakuje jedzona tradycyjnie ( przy pomocy pałeczek wyjadamy warzywka, a następnie wypijamy bulionik)

Smacznego.

Ryż do sushi


 
Składniki duża porcja:
  • 2 szklanki ryżu do sushi,
  • 3 szklanki wody,
  • 6 łyżek octu ryżowego białego,
  • 1/2 łyżka cukru,
  • 1 łyżki soli






Dobre sushi to nie tylko wyraziste świeże dodatki, nie zapominajmy że jego podstawą jest ryż. Dlatego kupując ryż do sushi postarajmy się kupić ten wyprodukowany w Japonii a nie Włoszech, i potraktujmy go czule a smakowicie się odwdzięczy.


Ryż odmierzamy do głębokiego naczynia i zalewamy zimną wodą, następnie mieszamy ryż dłonią, delikatnie "piorąc go", w naczyniu przez minute, aż woda stanie się bardzo mleczna, odlewamy wodę i zalewamy ryż świeżą. Następnie czynność powtarzamy jakież 8 razy aż nasionka staną się śnieżno białe a woda po "praniu" bardziej przejrzysta.




Odsączamy ryż i przekładamy go do garnka zalewamy 3 szklankami wody (tak by woda wystawała ponad centymetr nad ryż), przykrywamy i doprowadzamy do wrzenia na dużym ogniu.Gdy ryz się zagotuje przekładamy garnek na malutki palnik i trzymamy 10 minut na malutkim ogniu, następnie przez 5 minut trzymamy bez przykrycia i delikatnie mieszamy aby ryz nie przypalił się. Odparowany ryż przekładamy do szerokiego naczynia tak by mógł swobodnie parować.

W tym czasie małym garnczku lub metalowym kubku przygotowujemy zalewę. Wlewamy ocet dodajemy sól i cukier i podgrzewamy na małym ogniu cięgle mieszając tak by składniki rozpuściły się. Następnie schładzamy ciecz, (na balkonie lub w inny sposób) do temperatury pokojowej.

Ryż w szerokiej misce skraplamy zalewą, i delikatnie mieszamy. Całość jest najlepsza do użycia gdy osiągnie temperaturę ciała.Tak wiec ryz powinno się trzymać owinięty ciepłym ręcznikiem lub kocem i trzymany pod pokrywką, by za szybko nie wystygł.

Smacznego !

Sen o sushi

Mała przerwę w pisaniu chciała bym usprawiedliwić tym że moja kuchnie opanowało sushi :)
Z inicjatywy znajomych spotkaliśmy się w dużym gronie aby rozkoszować się przyziemnością przygotowywania i jedzenie tego Japońskiego smakołyku.

Nasze pierwsze w życiu sushi


Jako że było to nasze pierwsze sushi, podeszliśmy do tematu bardzo poważnie. Zwiedziliśmy wszystkie okoliczne sklepy z pół produktami, hurtownie ryb i pochłodnieliśmy kilka ciekawych publikacji na ten temat. 
  • Najlepszym sklepem z rybami okazało się MACRO (są naprawdę świeże i w dobrej cenie).
  • A najtańsze komponenty kupić można w sklepie azjatyckim, w hali Gwardii za halą Mirowską.


Zwieńczeniem wieczoru sushi, który tak naprawdę przerodził się w tydzień, było wybranie się do kina Muranów. Na specjalny przedpremierowy pokaz filmu...

„Jiro śni o sushi”



Bilety wygraliśmy w zupełnym ,,międzyczasie" przygotowań, na stronie jednego ze sponsorów Bluedragon. Który na powitanie sprezentował nam malutkie zestawy do robienia sushi.

Film jest niesamowity warty zobaczenia i jak na dokument bardzo dynamiczny i piękny !!

Na koniec seansu nasze podniebienie zostały rozbudzone przez poczęstunek z restauracji Inaba.
Mimo iż nie wierzyłam w to iż nabiorę ochoty na więcej sushi, rozochoceni filmem i smakiem ryb, przygotowaliśmy kolejną kolacje ze znajomymi zajadając zawijaskami z alg.



Wisienką na torcie był fakt ze nasza koleżanka Emilia która wprowadzała nas w tajniki ryżowo-rybne wygrała w losowaniu ufundowana przez sponsorów wyprawę na kurs sushi do  sklepu Masala.

Już niedługo na Cynowej zagoszczą przepisy kuchni Japońskiej !!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...